Jedno z moich ulubionych ciast. Szczególnie kiedy mam gorszy humor. Z wierzchu ma chrupiącą skorupkę, która po przebiciu odsłania wilgotne, lekko ciągnące się ciasto. Nie ma w nim ani grama mąki - sam tłuszcz i cukier! Ale warto na chwilę zapomnieć o diecie. Możesz je podawać na wiele sposobów - z lodami waniliowym, z bitą śmietaną, lubi też towarzystwo wiśni w alkoholu. Prosty przepis i szybkie wykonanie. Możesz również dodać do niego chilli, a zobaczysz, jak znakomicie sprawdza się jako afrodyzjak ;)
Składniki:
200 g gorzkiej czekolady
200 g masła
200 g cukru
4 jajka
dodatki (do wyboru według uznania, ale równie pyszne jest bez dodatków):
3 łyżki mocnego alkoholu
orzechy włoskie
Przygotowanie:
1. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. W kąpieli wodnej rozpuść masło i czekoladę (czyli ustaw rondelek z połamaną czekoladą na drugim rondelku w którym gotuje się woda, w ten sposób czekolada pod wpływem ogrzewania przez parę rozpuści się bez przypalania). Gdy czekolada będzie miała konsystencję gęstego kremu, zdejmij z ognia, żeby nieco ostygła.
2. Ubij białka na sztywną pianę. W osobnej miseczce utrzyj na białą pianę żółtka z cukrem. Do masy żółtkowej dodawaj po łyżce masy czekoladowej, ciągle miksując. Kiedy uzyskasz jednolitą masę połącz ją delikatnie z białkami.
3. Wyłóż formę do pieczenia papierem do pieczenia. Przełóż gotową masę i piecz 40 minut, aż zobaczysz że wierzch ciasta pęka. Kiedy ciasto ostygnie, przełóż je z formy, delikatnie odrywając od papieru. Gotowe! Możesz się zajadać.
Smacznego! :o)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz