Przepis na jabłecznik, który już od lat piecze moja mama. Kiedyś spotkałam go pod nazwą "Jabłecznik Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej". Nie wiem jaki jest między nimi związek, ale nie zmienia to faktu, że ciasto jest przepyszne i ma w sobie coś z poezji... Obok tarty z jabłkami i karmelem, jest to moje ulubione ciasto z jabłkami. Spód i góra, są kruche i delikatne, kryją między sobą mięsiste, jabłkowe nadzienie. Ciasto nie jest czasochłonne, szczególnie gdy mamy przygotowany wcześniej w słoikach mus jabłkowy...
Składniki:
500g mąki krupczatki
250g masła
150g cukru pudru
4-5 ugotowanych żółtek
800g musu jabłkowego lub starte na tarce 4 jabłka
Przygotowanie:
1. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Wymieszaj wszystkie składniki na ciasto i zagnieć szybko ręką, aby stało się spójną całością. Podziel na dwie części.
2. Wyłóż blachę w której będziesz piekła jabłecznik folią spożywczą. Dzięki niej będzie Ci łatwiej wyjąć gotowy placek ciasta o pasującym do foremki kształcie. Jedną połówkę ciasta wyłóż na blachę z folią tworząc z niego równy placek - to będzie górna warstwa ciasta. Tak uformowane ciasto wyciągnij na folii i włóż do lodówki. To samo zrób z drugą połówką, ale bez używania folii. Wyłóż ciasto bezpośrednio na wysmarowanej tłuszczem blaszce. Piecz około 15-20 minut. Wyjmij ciasto i poczekaj aż nieco ostygnie.
3. Na ostudzony spód ciasta wyłóż mus jabłkowy, bądź starte na tarce jabłka. Wyjmij z lodówki drugi placek ciasta i przykryj nim jabłka. Ponakłuwaj delikatnie nożem w kilku miejscach, żeby sok z jabłek mógł odparowywać w czasie pieczenia. Wstaw ciasto do piekarnika i piecz około 30-40, aż wierzchnia warstwa będzie lekko zrumieniona.
Smacznego! :o)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz